niedziela, 8 marca 2009

Poker ulubiona gra

Ulubiona forma spędzania czasu? Poker. Miejsce, gdzie najchętniej spędzasz wolny czas? Kasyno. Jesteś uzależniony? Nie, ma po prostu nietypowa formę spędzania mojego czasu. Tak sobie powtarzałem do momentu, kiedy moja ulubiona rozrywka nie stała się moim głównym problemem. Zatraciłem się całkiem graniu. Wiadomo, że bonusy pokerowe skuszą każdego. A ja nie byłem wyjątkowo odporny na pokusy. Wszystko było dobrze, kiedy nie zacząłem przegrywać. Zła passa rozpoczęła się zeszłej jesieni. Myślałem, że to jest chwilowe. Już miałem przestać grać, ale zawsze chciałem się odegrać. Dobrze, że konto, z którego czerpałem pieniądze do grania, miało ograniczone możliwości. Tylko dzięki temu nie popadłem w koszmarne długi. W końcu poddałem się. Bardzo długo nie grałem w nic aż natknąłem się na zakłady bukmacherskie. Tak się odbiłem. Kiedy już wyszedłem na zero postanowiłem przestać, ale znowu nie mogłem. Na szczęście tutaj nie przegrywałem, bo umiałem mądrze wydedukować wyniki. Postanowiłem zrobić coś ze zdobytymi pieniędzmi. Długo nie wiedziałem co, aż pomysł sam na mnie wpadł. Postanowiłem nauczyć się nurkować. A wszystko za sprawą bardzo pięknej pani sprzedawczyni ze sklepu.

Brak komentarzy: