czwartek, 22 maja 2008
Gra i zasady pokera
Gra pokera pochłaniała nas do tego stopnia, że potrafiliśmy odwołać randki, aby urządzić sobie wieczór z naszym pokerem. Po studiach każdy rozszedł się w swoją stronę. Dwóch kumpli wyjechało zagranicę. Ja wróciłem do Krakowa. Poszliśmy do pracy, więc gra w poker poszła w odstawkę. Teraz nie gram w pokera już wcale, bo żona jest temu przeciwna. Pod czas ostatniej imprezy z okazji moich urodzin, zjechali się wszyscy kumple, których łączył kiedyś poker. Nie mogliśmy nie wspominać o naszym ukochanym zajęciu. Wszyscy się ze mnie podśpiewywali, że chodzą plotki, że porzuciłam pokera pod nadzorem żony. Marna prowokacja ze strony kumpli spowodowała, że graliśmy w pokerka przez resztę nocy. I czuliśmy się znowu jak 20latkowie, którzy świata po za pokerem nie widzieli. Najwspanialsze w tej grze jednak jest to, że po tylu latach ciągle wszyscy pamiętali bardzo dobrze zasady pokera. Cieszyliśmy się jak dzieci, że kiedyś połączył nas poker.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz